Kategorie

Ariel Yahalomi - Przeżyłem...

Okładka książki

Zanurzenie w otchłań pamięci: "Przeżyłem..." Ariela Yahalomi

"Przeżyłem..." to nie tylko tytuł, to krzyk wyrwany z głębi duszy, świadectwo walki o przetrwanie w piekle Holocaustu. To podróż przez mroczne zakamarki historii, którą autor, Ariel Yahalomi, odbywa po raz drugi – tym razem na kartach pamięci. Urodzony jako Artur Dimant w Zawierciu, dorastający w Sosnowcu, Yahalomi zostaje brutalnie wyrwany ze świata beztroski i wrzucony w otchłań obozów koncentracyjnych. Auschwitz, Gross Rosen, Fünfteichen (Miłoszyce), Buchenwald, Nordhausen, Bergen-Belsen – te nazwy, naznaczone cierpieniem i śmiercią milionów, stają się jego codziennością. Z brutalną szczerością, ale i zadziwiającą wrażliwością, Yahalomi odsłania przed nami nieludzkie warunki, głód, choroby, wszechobecną śmierć. Jednak "Przeżyłem..." to nie tylko zapis grozy. To również opowieść o niezłomności ludzkiego ducha, o woli przetrwania, o iskierce nadziei, która nie gaśnie nawet w najciemniejszych momentach. Dopiero po sześćdziesięciu latach od zakończenia wojny, Yahalomi znajduje siłę, by skonfrontować się z demonami przeszłości i przekuć traumatyczne wspomnienia w literacki testament. "Po wyjściu z obozu z jednej rzeczy byłem szczególnie dumny - pomimo koszmarnych, niewyobrażalnych warunków, nigdy nie straciłem mojego człowieczeństwa" – wyznaje. "Przeżyłem..." to lektura wciągająca, ale i niezwykle trudna. To świadectwo, które zmusza do refleksji nad kruchością ludzkiego życia i barbarzyństwem wojny. To głos, który musimy usłyszeć, by pamięć o ofiarach Holocaustu nigdy nie zaginęła. Ariel Yahalomi, więzień numer 88299, to symbol niezłomności ludzkiego ducha, który po latach milczenia odważył się opowiedzieć swoją historię.
Wydawnictwowydano nakładem autora
data wydania2006 (data przybliżona)
kategoriabiografia/autobiografia/pamiętnik
językpolski

Komentarze i opinie

Brak zatwierdzonych komentarzy.

Zaloguj się, aby dodać komentarz.