W otchłani zielonego piekła: zanurzenie w "Każde milczenie ma kres" Ingrid Betancourt
Ingrid Betancourt, polityk o kolumbijsko-francuskich korzeniach, odważnie stawiła czoła brutalnej rzeczywistości swojej ojczyzny. Kierowana idealistyczną wizją lepszego jutra, rzuciła wyzwanie skorumpowanemu systemowi i bezwzględnym kartelom narkotykowym, stając do walki o fotel prezydencki Kolumbii. Jednak jej marzenia o przemianie kraju legły w gruzach w jednej chwili, brutalnie zduszone przez bezwzględną siłę FARC, komunistycznej partyzantki siejącej pożogę w sercu Ameryki Południowej. "Każde milczenie ma kres" to wstrząsający dokument, surowa i pozbawiona upiększeń opowieść o sześciu latach spędzonych w zielonym piekle kolumbijskiej dżungli. To podróż w głąb ludzkiej psychiki, konfrontacja z najmroczniejszymi instynktami i zaskakującą siłą przetrwania, która rozkwita nawet w obliczu niewyobrażalnego cierpienia. Betancourt z reporterską precyzją odmalowuje klaustrofobiczny świat, w którym czas zdaje się płynąć inaczej, odmierzany rytmem wyczerpujących marszów, wszechogarniającej wilgoci i nieustannego strachu przed śmiercią, która czai się za każdym liściem. Autorka odsłania przed nami brutalną prawdę o życiu w niewoli, o poniżeniu, głodzie i chorobach, które stają się codziennością. Opisuje upokarzające praktyki stosowane przez porywaczy, ukazując ich bezwzględność, ale i zaskakującą ludzką twarz, która czasem przebija przez maskę okrucieństwa. "Każde milczenie ma kres" to jednak nie tylko kronika cierpienia. To również opowieść o niezłomności ducha, o nadziei, która niczym wątłe płomyki rozpala się w mroku, o sile przyjaźni i miłości, które pomagają przetrwać nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach. To hołd złożony ludzkiej wytrzymałości, która zdaje się nie mieć granic. Powieść Betancourt to lektura wstrząsająca, chwilami trudna do zniesienia, ale jednocześnie niezwykle ważna. To przypomnienie o cenie wolności, o tym, jak krucha jest granica między cywilizacją a barbarzyństwem. To głos, który musi być usłyszany, byśmy nigdy nie zapomnieli o ofiarach konfliktów zbrojnych i o tym, że każde milczenie ma swój kres. Ingrid Betancourt, poza tym, że jest autorką tej niezwykłej książki, to przede wszystkim symbol odwagi i walki o sprawiedliwość, kobieta, która w obliczu niewyobrażalnej próby zachowała godność i człowieczeństwo.
| Wydawnictwo | Sonia Draga |
| tytuł oryginału | Meme le silence a une fin |
| data wydania | 12 października 2011 |
| ISBN | 978-83-7508-381-1 |
| liczba stron | 632 |
| słowa kluczowe | biografie |
| kategoria | biografia/autobiografia/pamiętnik |
| język | polski |
Ebook4all
Komentarze i opinie
Brak zatwierdzonych komentarzy.