Zanurzenie w Otchłań: "A my żyjemy dalej..." - Świadectwo Jana Zakrzewskiego z Majdanka
"A my żyjemy dalej..." to nie tylko tytuł, to krzyk wyrwany z piersi, to testament pisany w popiele i krwi. To wstrząsające świadectwo Jana Zakrzewskiego, więźnia Majdanka, który powrócił z otchłani, by opowiedzieć o piekle na ziemi.
Jego słowa nie są łatwe. To surowa, pozbawiona literackich upiększeń relacja, która uderza z całą mocą prawdy. Zakrzewski nie sili się na poetyckość, nie szuka wzniosłych metafor. On po prostu opisuje. Opisuje głód, który wypala wnętrzności. Opisuje strach, który paraliżuje duszę. Opisuje śmierć, wszechobecną, nieuniknioną, czającą się za każdym rogiem obozowego placu.
Czytelnik, zanurzając się w opowieści Zakrzewskiego, staje się więźniem numer jeden. Kroczy przez bramę z napisem "Arbeit macht frei", która w rzeczywistości prowadzi do krainy cierpienia. Czuje na skórze chłód baraków, smród ciał stłoczonych w nieludzkich warunkach. Widzi błysk okularów esesmanów, słyszy szczekanie psów i przeraźliwy świst batów.
Wspomnienia więźnia Majdanka to nie tylko katalog zbrodni, to również świadectwo niezwykłej siły ludzkiego ducha. Wśród mroku i beznadziei Zakrzewski odnajduje okruchy człowieczeństwa. Solidarność współwięźniów, drobne gesty dobroci, wiara w to, że "po tej stronie" wciąż istnieje świat, w którym słońce świeci jaśniej, a trawa pachnie wiosną – to wszystko pozwala mu przetrwać.
"A my żyjemy dalej..." to lektura bolesna, ale konieczna. To przypomnienie o tym, do czego zdolny jest człowiek, ale i o tym, że nawet w najczarniejszej otchłani można odnaleźć promyk nadziei. To hołd złożony ofiarom i przestroga dla przyszłych pokoleń.
Jan Zakrzewski, naznaczony piętnem Majdanka, całe swoje powojenne życie poświęcił na dawanie świadectwa prawdzie.
| Wydawnictwo | Wydawnictwo Lubelskie |
| data wydania | 1977 (data przybliżona) |
| liczba stron | 195 |
| słowa kluczowe | więzienie, Majdanek, wojna, krematorium, obóz koncentracyjny, antysemityzm |
| kategoria | biografia/autobiografia/pamiętnik |
| język | polski |
Komentarze i opinie
Brak zatwierdzonych komentarzy.