Kiedy katedry były białe - Le Corbusier oczami Nowego Jorku
W 1935 roku Le Corbusier, ojciec modernizmu, ruszył w podróż do Ameryki. Zamiast statecznej Europy wybrał pulsujący Nowy Jork - miasto przyszłości, w którym wieżowce wznoszą się niczym "białe katedry nowoczesności". W tej książce, będącej połączeniem dziennika podróży i manifestu architektonicznego, Corbusier opisuje swoje fascynacje i rozczarowania, wnikliwie analizując nowojorski krajobraz, społeczeństwo i kulturę. Manhattan, pełen drapaczy chmur, które Corbusier uznawał za "za niskie", stał się dla niego synonimem amerykańskiego ducha - śmiałego, nieobciążonego tradycją, zafascynowanego technologią i wielkim biznesem. W książce odnajdujemy nie tylko architektoniczne refleksje, ale także spostrzeżenia na temat seksualności Amerykanów, ich etyka pracy, a nawet muzyki jazzowej, którą Corbusier nazwał "podwaliną pod katedrę dźwięków". "Kiedy katedry były białe" to podróż do Ameryki widzianej oczami Europejczyka - pełna fascynacji, ale i krytyki. Corbusier obserwuje Nowy Jork z perspektywy modernistycznego wizjonera, dostrzegając zarówno jego potencjał, jak i ograniczenia. Książka stała się kamieniem milowym w historii modernizmu, inspirując nie tylko architektów, ale także całe pokolenia ludzi, którzy zafascynowani byli amerykańskim stylem życia. Le Corbusier (1887-1965) to jedna z najważniejszych postaci w historii architektury XX wieku. Jego modernistyczne idee zrewolucjonizowały postrzeganie przestrzeni i kształtowały oblicze miast na całym świecie. "Kiedy katedry były białe" to jego osobisty testament, świadectwo fascynacji i rozczarowania, które odzwierciedlają jego kompleksowe spojrzenie na amerykański świat.
| Wydawnictwo | Centrum Architektury |
| tytuł oryginału | Quand les cathédrales étaient blanches. Voyage au pays des timides |
| data wydania | 19 października 2013 |
| ISBN | 9788393771608 |
| liczba stron | 238 |
| słowa kluczowe | architektura |
| kategoria | sztuka |
| język | polski |
Ebook4all
Komentarze i opinie
Brak zatwierdzonych komentarzy.