W labiryncie luster: Mrożek recenzentem
Zanim absurdalny humor i groteskowe wizje Sławomira Mrożka opanowały sceny teatralne, zanim stał się on jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich dramaturgów, skrywał w sobie inną duszę – duszę recenzenta teatralnego. Okres ten, owiany zasłoną milczenia w biografiach autora, odżywa na nowo w tomie "Varia. Jak zostałem recenzentem". To zbiór niepublikowanych dotąd tekstów, recenzji pisanych dla "Echa Krakowa" w latach 1955-1957, będących świadectwem narodzin krytyka teatralnego, a zarazem zapowiedzią geniuszu dramaturgicznego.
Kraków lat 50. XX wieku. Teatr polski, wyzwolony z gorsetu socrealizmu, chwytał oddech wolności, poszukując nowych form wyrazu. W tym właśnie momencie na scenę – tym razem jako obserwator – wkracza młody Mrożek. Jego recenzje, dalekie od akademickiego chłodu i bezosobowości, emanują pasją, świeżym spojrzeniem i przenikliwością, zdradzając nieprzeciętną wrażliwość na sztukę. Entuzjastycznie witał odwilżowe inicjatywy, takie jak Teatr Ludowy w Nowej Hucie czy reaktywowany Cricot, gdzie brylował Gałczyński.
Młody krytyk, przyszły mistrz
W recenzjach tych uderza dojrzałość sądów młodego Mrożka, jego wnikliwa analiza spektakli, sięgająca głębiej niż tylko ocena gry aktorskiej czy oprawy scenicznej. Zastanawia się nad rolą teatru, jego oddziaływaniem na widza, a także nad kondycją samego człowieka. Zadaje pytania ponadczasowe: czy nasze gusta nie są jedynie odbiciem nas samych? Czy to my, jako widzowie, nie ponosimy odpowiedzialności za kształt sztuki?
W tekstach tych, niczym w labiryncie luster, przegląda się sam Mrożek – jego wrażliwość, spostrzegawczość, a także poczucie humoru, które z czasem stanie się jego znakiem rozpoznawczym. Rozproszone tu i ówdzie okruchy autobiograficzne pozwalają nam dostrzec Mrożka-człowieka, który zmaga się z tymi samymi dylematami co jego pokolenie.
Teatr jako zwierciadło
"Varia..." to nie tylko zbiór recenzji. To zapis fascynacji teatrem, będący jednocześnie próbą zrozumienia własnej drogi twórczej. Mrożek analizując sztuki Fredry, Słowackiego czy Czechowa, poszukuje własnego głosu, własnej drogi artystycznej. I choć jego refleksje na temat dramaturgii stanowią cenny materiał dla historyków teatru, to przede wszystkim fascynują szczerością i autentyzmem młodego twórcy, który dopiero odkrywa tajemnice sztuki.
Książka ta to prawdziwa uczta dla miłośników teatru i wielbicieli twórczości Mrożka, a także dla wszystkich tych, którzy chcą poznać kulisy powstawania jednego z najwybitniejszych dramaturgów XX wieku. To niezwykła podróż w czasie, która pozwala nam przyjrzeć się narodzinom geniuszu.
Sławomir Mrożek, mistrz groteski i absurdu, udowadnia, że nawet pozornie błahe recenzje teatralne mogą stać się pretekstem do głębokiej refleksji nad kondycją człowieka i rolą sztuki w jego życiu.
| Wydawnictwo | Noir sur Blanc |
| data wydania | maj 2005 (data przybliżona) |
| ISBN | 837392096X |
| liczba stron | 190 |
| słowa kluczowe | recenzent, recenzje, wspomnienia |
| kategoria | biografia/autobiografia/pamiętnik |
| język | polski |
Ebook4all
Komentarze i opinie
Brak zatwierdzonych komentarzy.